Masz chłopaka. Może narzeczonego. Może dopiero się poznajecie, a być może znacie się już ładnych parę lat. On bywa u Ciebie, zdarzyło się, że i Ty przekroczyłaś próg jego domu rodzinnego. A czy znasz jego rodziców? Przedstawił Cię, czy może wolałby raczej tego uniknąć? Jeżeli jeszcze tego nie zrobił, wyjdź z inicjatywą. Musisz jak najprędzej ich poznać, gdyż są oni prawdziwą wyrocznią, która powie Ci, jaki będzie Twój chłopak, gdy zostanie w końcu Twoim mężem.
Medal ma zawsze dwie strony...
Rodzice twojego wybranka, chcesz czy nie, mają niebagatelny wpływ na jego postrzeganie Ciebie oraz modelu rodziny, jaki chciałby w przyszłości stworzyć. To mechanizm niekontrolowany. Ze swoich studiów zapamiętałam jedną z ważniejszych dla mnie informacji, którą chętnie się z Tobą podzielę, mianowicie dziecka nie wychowasz nakazami i zakazami, ono najwięcej uczy się biorąc przykład z rodziców. Twój chłopak może być najcudowniejszym mężczyzną pod słońcem, jednak zły przykład wyniesiony z domu rodzinnego będzie ciągnął się za nim latami... Obserwuj jego rodziców - zwróć uwagę, czy odnoszą się do siebie nawzajem z szacunkiem. Jak odnoszą się również do swoich dzieci. Potrafią razem świetnie się bawić? Nie są nadopiekuńczy wobec swoich pociech? Przede wszystkim, mimo wielu lat spędzonych razem, są szczęśliwi? Nie jest trudno znaleźć odpowiedz na te wszystkie pytania, jeżeli tylko otworzysz szeroko oczy i będziesz realnie oceniać sytuację, nie patrząc przez pryzmat własnych emocji. Jeżeli jego ojciec wyraźnie nie szanuje swojej małżonki, nikłe szanse na to, że on w przyszłości będzie szanował Ciebie. Oczywiście, jak od każdej reguły, i od tej są wyjątki (znam osobiście taki fenomen, i nie, nie jest to mój małżonek;)). Pamiętaj tylko, że przede wszystkim świadomość problemu pomaga go rozwiązać.
Wiec jeśli Twoja intuicja podpowiada Ci, żę coś nie gra, szczera rozmowa o swoich uczuciach jest kluczem do sukcesu. Jeżeli dwoje kochających się ludzi będzie chcieć, dojdzie do porozumienia.
Czas narzeczeństwa jest czasem idealnym na poznawanie siebie nawzajem oraz Waszych rodzin - ich zwyczajów, tradycji. Uwierz mi, od tego zależy jak będą wyglądały chociażby Wasze wspólne święta.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz